g2123

Anna

Mama Kasi

“Kasia zaczęła się uczyć francuskiego jak miała 3 lata. Na kilku początkowych zajęciach byłam z nią, bo tego potrzebowała. Potem chętnie biegła do sali sama. Zaskoczyło nas jak po dwóch zajęciach biegała po domu śpiewając piosenkę po francusku. My nie znamy francuskiego, wiec kontakt z językiem miała raz w tygodniu na zajęciach, oprócz tego dostawaliśmy materiały, które odtwarzaliśmy w domu. Zajęcia były wesołe, pełne ruchu (to było ważne dla mnie, bo dziecko po przedszkolu jest zmęczone), bardzo urozmaicone, z elementami teatralnymi, z historiami, czasem filmami, piosenkami i niespodziankami (też do zjedzenia) dla dzieci. Na luzie, w bardzo pozytywnej atmosferze, z szacunkiem dla dzieci. Nie zapomnę zachwytu w oczach mojej córeczki wychodzącej z mokrym papierowym statkiem i opowiadającej, że bawili się w morze ? Uważam, że takie wesołe zajęcia pełne zabawy to jest najlepsza metoda osłuchiwania się z żywym językiem dla kilkulatka”.